• Wpisów:38
  • Średnio co: 72 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 09:25
  • Licznik odwiedzin:3 351 / 2822 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
aniolczydemon
 
fashioninmymirror
 
ej kiepas mi sie bardzo podoba ten pan w stroju baletnicy na pierwszym zdjeciu jest zajabago tez bym taki założyła moze kiedyś sie przebierzemy jakoś i pójdziemy na miasto ????????? wiesz ze lubię sie wyróżniać P:P
 

aniolczydemon
 
fashioninmymirror
 
uuu kiepas założyłaś blog !!!!!!!!!!!! no zaraz zaczne cos pisac nie mialam czasu w ogóle
 

 
Chyba jeśli sie nie mylę następnego dnia tez urządził drink night i my poszłyśmy do innego domku spac i pic no i wtedy zrobiłyśmy sobie grilla i jerzyki z kiełbasek wracamy nad ranem do domku nikogo nie ma chałupa otwarta i jak weszłyśmy to sie załamałyśmy .... czarne stropy odciśnięte na podłodze rozgniecione cytryny syf syf i jeszcze raz syf... Wchodzimy do zaplecza baru(naszego pokoju) a na naszych łózkach jeszcze gorzej. Na Ani łóżku poodciskane trapery ślady butów i pogaszone papierosy a na moim słomki i pogniecione i rozgniecione cytryny. Ale na szczęście kielan poszedł i wymienił nam pościel bo inaczej bym go zabiła a za to co nam zrobił nalałyśmy mu szamponu do rolek i tego nie widział i poszedł na zawody i podobnież jak włożył nogi do rolek top wielka piana wyskoczyła i po zawodach najładniej mu nogi pachniały hwehe i powiedział ze przez to co mu zrobiłyśmy nasra nam do walizek ale tego nie zrobił
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
hmm Sopot ah ten Sopot . Następna historia z tego miasta ...No wiec nasz kolega Kielan który mieszkał z nami w domku postanowił ze urządzi w nim imprezę "drink night". Przygotował ciśnienie które przykleił do karnisza żeby wystawało za okno. Głośniki poprzyklejał na taśmę do parapetu i kupił przeróżny alkohol a w naszym pokoju zrobił "zaplecze baru"- tak właśnie to określił . A my z Ania i z innymi poszliśmy do klubu świetnie sie bawiłyśmy i w ogóle, wracamy do domku kolo 4. Już prawie docho9dzuimy a wszystkie nasze rzeczy wyrzucone są z domku. pierwsza moja myśl " wyjebali nas z domku przez kielana i jego imprezy" zaglądamy do sdrodka a kielan myje podłogę wszytko czyste i mówi żebyśmy wróciły za 40 minut on wszytko ustawi i posprząta. wracamy chcemy wejść a on mówi ze mamy nogi przed wejściem umyć żeby nie zabrudzić i żebyśmy wszytko na miejsce odstawiały i chodził za nami i poprawiał wszytko jak było krzywo odłożone . załamać sie idzie . a właśnie jeszcze mi sie przypomniało ze kielan zabrał cały papier toaletowy i powiedział ze będzie nam wydzielał go. Załamałam sie wtedy
 

 
hmm no wiec wszytko zaczęło sie od tego ze co roku w Sopocie odbywa sie rollfest czyli rolkarskie zawody na które postanowiłyśmy pojechać bo nasz kolega nas namówił, już mieliśmy wynajęty domek przy samej plaży niestety musiałyśmy mieszkać z naszym udanym kolega z którym tez miałyśmy rożne przygody. No ale przed wyjazdem nasze mamy musiały poznać chłopaków z którymi jedziemy wiec byłyśmy zmuszone zaprosić ich na rozmowę najpierw odbyła sie z mama Ani a później z moja po prostu masakra o dziwne rzeczy sie ich pytały.Ale i tak lepsze było na peronie gdy czekałyśmy na pociąg o 5 rano.. stoimy z matkami i ta babka zaczęła nadawać przez ten megafon my jak zwykle nadawałyśmy a nasze mamy "cicho cicho" i zrobiły taka twarz szczurka ehhehe myślałam ze pęknę ze śmiechu no wiec już siedzimy w pociągu śpiewałyśmy na cały głos robilysmy zdjecia przy otwartych oknach ze nam smiesznie tak twarz latała, opieprzył nas konduktor za to ze trzymałyśmy nogi na siedzeniach .Ale w pewnym momencie sie wystraszyłyśmy jak przyszedł do nas chłopak najebany z obok przedziału i proponowal zebysmy przylaczyly sie do nich i zajaraly z nimi itp ale na szczescie z moja pomyslowoscia go splawilysmy bo powiedzialam ze do nas zaraz na stacji koledzy dosiada Oczywiscie w pociagu dzwonilismy do kolegow ale nie odbierali wiec bylysmy na nich wkurzone w koncu jak dojechalysmy dodzwonilysmy sie do nich bo oni zaspali na plazy i kielan nasz cudny kolega przyszedl z plazy po nas na boso z czarnymi stopami (wstydzilam sie go) no masakra rozpakowalismy sie w domku i to koniec byl przypalow na jeden dzien następne jutro
 

 
a jutro zacznę opisywać historie z Sopotu a trochę ich było wiec sie przygotujcie
  • awatar aniunn: już sie boje! :p noo wkoncu sie znowu posmieje z naszych starych wygłupów :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Matko jak ja dawno nie pisałam ale coz miałam sesje dużo nauki jeździłam na uczelnie do pracy masarka po prostu ale przypomniała mi sie historia jak kiedyś odprowadzałam Anie do domu padał mały deszcz i szłyśmy kolo budowy, i nie zauważyłam ze dopiero co wylali beton na podjazd a ze byłam tak zafascynowana rozmowa i jak zwykle nadawałam. Wiec szlam i nie było żadnej kartki, ani nic nie było ogrodzone. i oczywiscie wpadalam w ten wylany beton prawie po kolano sie zanurzyłam but mi został .. bylam przerażona jakims cudem wyciagnelam but z betonu wygladalam makakrycznie i jeszcze za mna wylazł ochroniarz i zaczął sie drzec ze im popsułam i zniszczyłam podjazd ze jak ja chodze itpna początku byłam w szoku i załamałam sie ze ktoś mnie zobaczy na ulicy ale później nie mogłam sie uspokoić od śmiania zasłaniałam nogę parasolka i szybko poszłam do babci bo niedaleko mieszkała wchodzę do mieszkania a jak ona mnie zobaczyła krzyknęła: "przed chwila ku.. umyłam podłogę a Ty musiałaś mi zabrudzić do łazienki jazda" no za miast spytać sie co sie stało zaczęła sie drzeć i mówić ze jak chodzę ze w beton wpadam no po prostu makakra spodnie do wyrzucenia i buty tez no po prostu jak zwykle odstawiam wies
  • awatar Edi?: haha dobrze, że wróciłaś, już się zastanawiałam co z tobą. Ja też tak potrafię :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
hmm m chyba na dziś wystarczy zdjęć bo jeszcze sie zgorszycie hehe żartuje oczywiście jeszcze na koniec jakaś historia by sie przydała a wiec.. ( wiem od tego nie zaczyna sie zdań) Pamiętam kiedyś wybraliśmy sie na sprzątanie świata na Szczęśliwice to było w gimnazjum. I nasza wychowawczyni wymyśliła konkurs że która grupa najwięcej worków ze śmieciami uzbiera to dostanie piątki. A że my z koleżankami nie za bardzo sie chciałyśmy uczyć i miałyśmy słabe no dobrze "bardzo słabe" stopnie Chciałyśmy wygrać .Ja Baczek i Brzoza nie byłyśmy głupie i nie chciało nam sie zbierać śmieci. Znalazłyśmy inny sposób. Podchodziłyśmy do kosza wysypywałyśmy jego zawartość do worka i tak uzbierało nam sie kilka worku. Gdy przechodziłyśmy kolo krzaków zobaczyłam lezący cały sedes... wiec go tez spakowałyśmy do worka(było ciężko) . niedaleko leżało tez siedzenie z samochodu wiec tez do worka a nawet urwane drzwi od samochodu wiec cóż oczywiście wygrałyśmy. Trzeba przecież sobie radzić ww życiu
  • awatar aniunn: hhee usmiałam sie heehe no dzieki, a ja zbierałam z Agą O. i nawet pól worka nie było ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dodałam kilka zdjęć żebyście mieli pewność ze naprawdę jestem popierdzielona hehe żartuje Zauważyłam ze naprawdę moje życie jest przypałowe i jak ludzie spędzają ze mną czas to od razu im sie humor poprawia i staja sie "pierdzielnieci" Kiedyś ktoś mi powiedział ze zachowuje sie jak bym była cały czas narajana i pytał sie co waham hehe
 

 
  • awatar aniunn: hahaha jezu, wariatki! :D
  • awatar Bad or good girl: hehe top było już w liceum :):) powiesiłyśmy buty wysoko i ciuchy porozrzucałyśmy i wmówiłyśmy szatniarzowi ze to krasnal :):)
  • awatar aniunn: o co kaman ? nie kojarze :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
 

 
hehhe albo jak chodziłyśmy na basen w 2 gim. i Baczek mówi nauczcie mnie pływać kraulem . Brzoza ja podnosi i ją trzymała za cipkę hehe. hehe albo jak w przebieralni na basenie mówi:"zobacz" !! ja sie patrze a ona ma odchylone majtki i widać jej cipkę ehhehe ona chyba jest spragniona czegoś hehe Albo jak siedziałyśmy kiedyś u Brzozy i przyszła jej mama i ona do niej :"mamo to prawda e kiedyś dotknęłaś kupy"? a na to jej mama :"to nie było tak. Podcierałam sie i papier pękł i zahaczyłam paznokciem" myślałam ze wtedy umrę ze śmiechu
  • awatar aniunn: pamiętam, że Brzoza opowiadała dziwne hiostorie o kupach i generalnie był to główny wątek większości jej tekstów :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
a wiesz ja historia mi sie jeszcze przypomniała nie wiem czy Aniu wtedy byłaś. Wiec to było tak jedna z "dyskotek" w gimnazjum. zabawa tance hulanki heh muzyka gra . Siedzę pod ścianą z kilkoma dziewczynami teraz nie pamiętam z kim . Baczek stoi przede mną i coś tam gada jak zwykle i z tylu zachodzi ją Magda J. łapie ja za spodnie i ściąga hehehehhee ... razem z majtkami i wtedy zobaczyłam jej cipkę hehe szybko podciągnęła spodnie i uciekła z płaczem, pamiętam ze wtedy ja wszyscy pocieszalia ja nie moglam wytrzymać ze śmiechu hehe
 

 
hehe no jak bym mogla nie pamietac hehe ale i tak nikogo nie przeczyściło bo te tabletki cuchnęły ziołami obrzydliwe a nie przypadkiem Sandra sie tego napiła???? a wywoływanie ducha balach hehe tylko my mogłyśmy coś takiego wymyślić -nachylać sie nad kiblem i wołać ducha balach i to w dodatku po ciemku heh i później sprzątaczki sie dziwnie na nas patrzyły
 

 
hehe przypomniało mi sie jak kiedyś na wf w przebieralni znalazłyśmy stare buty takie "wyczesane" stare adidasy ,przedpotopowe he białe z dziuramiNajpierw sie nimi rzucałyśmy itp. Gdy poszłam do kibla moje cudowne koleżanki( Bączek i Brzoza) wymyśliły ze te adidasy schowają mi do torby. ( ja oczywiście o tym nic nie wiedziałam)Schowały je pod książki, wiec ich nie widziałam. Wróciłam do domu z cięższym plecakiem Rozpakowuje go, wyjmuje książki i widzę... te cudowne adidasy hehehe zaczęłam sie śmiać a później wyrzuciłam je przez okno, bo nie wiedziałam co z nimi zrobić, przecież nie będę ich nosić hehe
  • awatar aniunn: heh a pamietasz cole ze środkiem na przeczyszczenie albo wywoływanie duchów w kibelku? :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Aniu chciałaś historie z nami proszę bardzo
Więc pewnego dnia w gimnazjum, na przerwie udałyśmy sie do stołówki, na hot-dogi Zaczęłyśmy szybko jeść, bo byłyśmy już spóźnione. Szłyśmy przed korytarz i żeby było szybko, wrzuciłyśmy kawałki bułki za taka scenę, która tam stała. Wbiegłyśmy spóźnione na lekcje (pamiętam jeszcze geografii) Zdążyłyśmy usiąść , a za nami wbiega sprzątaczka i na nas krzyczy ze śmiecimy i marnujemy jedzenie. Poszła i naskarżyła naszej wychowawczyni. Kazała nam samym napisać uwagi i dać do podpisu . wiec napisałam " Wrzuciłam hot-doga za scenę " a ta mi bezczelna dopisała "i keczup lał sie po ścianie" ( ale nic sie nie lało)
 

 
Historia 7. przypomniała mi sie historia z pierwszej gimnazjum jak z Olą i Agnieszką postanowiłyśmy napisać historie do "BRAVO" hehehhe. Wymyśliłyśmy ze napiszemy o gwałcie. Opowiedziałyśmy w nim jak nasz pan od techniki zaprowadził nas do sali gimnastycznej i kazał nam sie rozebrać i chodzić nago po sali i ogladl nas a później zgwałcił( nawet nie jest to realistyczne ale dobra ) i gdy to napisałyśmy oczywiście wszystkim pokazywaliśmy, aż w końcu ten list nam sie gdzieś zapodział. nie przejęłyśmy sie tym .gdyby nie fakt ze znalazła go nasza pani od polskiego po naszej lekcji a my głupie podpisałyśmy sie swoimi imionami(bez nazwiska) ale i tak babka domyśliła sie ze o nas chodzi. Zrobiła sie niezła afera rozmowa z dyrektorką, psychologiem wychowawczynią , nasi rodzice zostali wezwani do szkoły. Najlepsze ze moja mam sie śmiała z tego , bo domyśliła sie ze to głupi żart, nie tak jak oni musiałyśmy pisać petycje ze to nie prawda żeby nie wyrzucili naszego faceta od techniki ze szkoły i jeszcze musiałyśmy go przeprosić masakra, lekki wstyd hehe ale teraz są wspomnienia a najlepsze jest to że po tej akcji i tak miałam u niego na koniec 5
  • awatar Lady Bo$$: ja tez takie cos pisałam z przyjaciółką ;d ale nie wysłalysmy ;p to bylo chore <;
  • awatar Gość: Madź, z tym blogiem to był extra pomysł, dawno się tak nie uśmiałam! :D Pisz dalej! :) p.s. nie mogę się doczekać, aż zaczną się te historie ze mną :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Też często oczywiście z Baczkiem i Brzoza dzwoniłyśmy domofonami do ludzi a wręcz nękałyśmy ich. Dobijaliśmy sie do tej samej osoby po kilka razy aż odpowiadały nam prawie z płaczem :"Nie dziękuje!!!"Mówiłyśmy: "perskie dywany sprzedam" lub 10 kg cukru za 12 zł (opłacało sie a nikt nie chciał kupić)albo "naosssssssstrze noże" lub "buraczki ziemniaczki cebulka". Albo pytałyśmy sie jak działają dźwigi(tzn. windy)
heheh przypomniało mi sie jak niedaleko nasz otwierali sklep "albert". Rozdawali wtedy balony z helem hehe chodziłyśmy po kilkanaście razy zeby kupic gumy za 30 gr i dostac jednego balona z helem wdychałyśmy hel i gadałyśmy tymi zajebistymi glosami hehe a gdy już nie chcieli nam dać balonów to Brzoza pod sklepem wyrwała jakiemuś dziecku z reki balona hehe i uciekałyśmy hehe (zdesperowane biednemu dziecku zabrać hehe )
 

 
Historia 6 U mnie za blokiem jest taki ogromny kasztanowiec(drzewo)Często wchodziliśmy na niego i siedzieliśmy i gadaliśmy I pamiętam ze wtedy byłam pokłócona z Bączkiem i siedziałam tam z Moniką. I przyszła Bączek. i Mowie jej idź stąd nie chcemy Cie (hehe jakie to dziecinne)a ona zaczyna wchodzić na drzewo. To ja jeszcze raz do niej idź stad bo wyleje Ci sok na głowę (akurat wtedy miałam przy sobie sok) a ona dalej wchodzi wiec wzięłam odkręciłam butelkę i wylałam jej go na głowę (ostrzegałam przecież. No i zeszła . Czekała później na nas na podwórku i wrzeszczała jak zwykle i jedna ręka rozczesywała grzywkę bo cala miala posklejana od soku ehehhehe nadal mam z tego pompę
  • awatar Edi?: hah szalona jesteś :D zawsze chciałam komuś wylać sok na głowę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Historia 5 Akcja rozgrywa sie na klatce schodowej jestem ja Baczek i Brzoza (znów głupi pomysł wpadł mi do głowy)ja: Bączek umiesz zjechać na barierce(barierce od schodów) do końca? ,Baczek: no jasne. No i zaczyna zjeżdżać, jest już prawie na samym końcu i nagle .... utknęła jej noga pomiędzy barierkami i ze tak powiem zaczyna drzeć mordę " Dziewczyny pomóżcie!!!!!" My z Brzoza w śmiech ( bo w pierwszej chwili myślałyśmy że żartuje) schodzimy do niej po schodach, a ona wisi na tej barierce a noga pomiędzy tymi szczeblami i nie może jej wyciągnąć hehehehehhe Jeszcze chwile sie pośmiałyśmy i zaczęłyśmy jej pomagać. Ja trzymałam ja pod pupę, a brzoza wyciągała jej nogę i wszystkie trzy umierałyśmy ze śmiechu . Ale takie historie trzeba zobaczyć żeby sie tak pośmiać co my, bo opis tego nie oddaje hehehhe
 

 
Historia 4 Pewnego dnia z Bączkiem postanowiłyśmy zadzwonić domofonem po naszego kolegę Mateusza. Nic w tym dziwnego by nie było, gdyby on nie miał domofonu z kamerą A akurat wtedy Bączek miała zapałki wiec wymyśliłyśmy, ze jak odbierze domofon, to ujrzy zapalona zapałkę . Wiec ona zapaliła zapałkę i zgasła jej. Wsadziła tą zgaszona zapałkę z powrotem do pudelka i trzyma to w reku. Kolega odebrał domofon i ona z wielkim zaangażowaniem zaczęła rozmawiać . Ja w pewnym momencie patrze sie na jej rękę i widzę jak ..... całe pudelku jej plonie w ręce. (ona nic, dalej rozmawia )
Mówię więc do niej : Bączek ręka Ci sie pali.
Ona spogląda , i znów rozmawia( w pierwszej chwili w ogóle nie załapała)znów sie patrzy (i teraz załapała już ) rzuciła pudelku na ziemie i zaczęła deptać i znów rozmawiała jak gdyby nic tylko trochę rękę miała poparzona he Nadal jestem w szoku ze tak spokojnie to zrobiła
 

 
z takich piwnicznych historii to są ale już takie małe Pamiętam jak kiedyś chodziłyśmy po piwnicach w naszym bloku, i z za jednej ściany wystawały buty, myślałyśmy ze tam ktoś stoi uciekłyśmy z krzykiem . Później wróciłyśmy sie i okazało sie ze to tylko stare adidasy stoją ale adrenalina była (bo kto po ciemku chodzi po piwnicy oświetlając drogę tylko telefonem????) Tylko my albo jak w kącie leżał worek i wystawała głowa lalki, a my myślałyśmy ze ktoś w worku trzyma zwłoki ( no cóż ta wyobraźnia)
 

 
Historia 2. Jak już mowa o poparzeniach to jest kolejna historia tym razem mojej drugiej koleżanki Brzozy tak samo udanejPewnego dnia zachciało nam sie zapalić shishe, no ale jakoś węgielek nie chciał sie palić, wiec Brzoza pomyślała żeby go polać zmywaczem do paznokci i wtedy jeszcze raz podpalić. Wiec tak zrobiłyśmy no i... nadal sie nie pali. Dlatego postanowiłyśmy podmuchać i tak dmuchnęłyśmy że cały tez żar poleciał na twarz Brzozy. że tak powiem, nie przyjemny widok bo zaczęła palić się jej twarz oraz włosy.!!!!!! Zasłoniła twarz podbiegła do lustra, patrzy w nie i załamana krzyczy "Boże moje włosy jak ja wyglądam" Zamiast sie przejmować poparzona twarzą ona zajęła sie włosami ) ale to nie koniec. Podbiegamy do niej, ja sie patrze i zamurowało mnie. Nie ma ani brwi ani rzęs, poparzona twarz okropnie wygląda ,masakra wręcz. Zadzwoniłyśmy po karetkę. Następnego dnia przychodzimy do szpitala ona leży, twarz cala zabandażowana. tak mi zal jej było. Jakby tego nie było dość, źle podłączyli jej kroplówkę i cale to "lekarstwo"czy co tam jest) wpływało jej do reki i miała masakrycznie spuchnięta i napompowana. a ona ze śmiechem mówi cyt" jak by była powódź i szpital by tonął, to ja bym sie unosiła na tej ręce jak na pontonie" cała Brzoza kochana zawsze uśmiechnięta. Po kilu dnia wyszła ze szpitala lekko poparzona bez brwi i rzęs i z polowa włosów spalona. ale teraz już wszytko odrosło i twarz sie zagoiła i jest git majonez już
 

 
hmmm ... kolejna historia, niech pomyśle...może zacznę od przygód podwórkowych czyli moich Bączka oraz Brzozy.
Historia 1. Bączek ma taka wieksza piwnice i w niej trzyma wszelakie ubrania takie przed potopowe, lata 70 itp(taki mały ciucholand). Chodziłyśmy tam często i przymierzałyśmy różne rzeczy, peruki( jak dla mnie raj). No, ale jak to w piwnicy trochę ciemno wiec ja z Brzozą mówimy do Bączka zapal lampkę bo ciemno. Więc ona wciska wtyczkę do gniazdka iiiiiii... tak ja poraził prąd ,że takie rzeczy widziałam tylko w kreskówkach normalnie zaświeciła sie cała, rozjaśniła sie piwnica. to trwało chwile ale normalnie szok w trampkach. Cała sie pozniej trzęsła i miała przypalony palec, ale na szczęście nic sie jej nie stało. Tylko później na nas sie darła ze zachciało nam sie jaśniejszej piwnicy, jak by to była nasza wina hehehe
 

 
no i bardzo dobrze ze sie śmiejesz ciesze sie ze nareszcie mogę to wszytko opowiedzieć i ludziom sie podoba to zaczynam pisać dalsze historie
 

aniolczydemon
 
edisooonik
 
widze ze Ty tez masz niezłe historie z chłopakami niektórzy naprawdę dziwni są hehe a ten Mateusz to już w ogóle
 

 
Już zastanawiam sie nad kolejna historia, tyle ich było ze nie wiem od czego zacząć. w podstawówce to chyba nic takiego fajnego mi sie nie przydarzyło, no chyba ze przed komunią . Chciałam cudownie wyglądać i dzień przed tym ważnym dniem, kręciłam sobie grzywkę . Ale oczywiście, nie szczotka tylko grzebieniem, no bo nikt mi nie wytłumaczyłI tak zakręciłam przepięknie, że w żaden sposób nie dało sie wyciągnąć później grzebienia. i cóż mi biednej pozostało...... odciąć go!! i tak zrobiłam. Teraz jak popatrzę na zdjęcia z mojej komunii, widzę siebie z szlaczkiem zamiast grzywki który sterczy na wszystkie strony hehe
 

 
a wiec może teraz napisze coś o historii z dzwonkiem A wiec to było jak miałam ok 8 lat. Byłam u wujka na wsi razem z rodzina. I jak to na wsi, oczywiście są zajebiste rowery jak dziś pamiętam cudowny żółty składak hmmmmm.... marzenie Wiec jak bym mogła na niego nie wsiąść.na kierownicy był przecudny dzwonek, z takim dzyndzelkiem ,no na pewno wiecie o co chodzi i ten cudowny dźwięk jaki sie z niego wydobywałwięc jadę na tym rowerze i goni mnie Michał mój brat. Ja sie odwracam czy nadal biegnie i straciłam panowanie nad rowerem. zaczęło mną zarzucać na wszystkie strony, no i w końcu sie wypieprzyłam.To by było nic gdyby nie fakt, że opadając walnęłam z całej siły broda w dzwonek który mi sie w nią wbił ,a dokładniej ten właśnie pierdzielnięty dzyndzelek. Jeszcze pamiętam ten ból no i oczywiście ja w ryk krew sie leje a moja mam zaczęła mi sprawdzać czy mam wszystkie zęby hehehe. Pojechałam do szpitala i bez znieczulenia wyciągnęli mi ten dzyndzel. No i mogłam sobie wybrać jaki kolor szwów chce mieć. Wybrałam zielony bo różowego nie było. No i po tej akcji jest następna, po kilku dniach uczyłam sie gwiazdy robic na łące razem z siostrami ciotecznymi, a tam tez sie krowy wypasały. Cóż i wpadłam cala ręka w krowie łajno(nikomu nie polecam) Wujek nie chciał mnie wpuścić do domu żeby sie umyć, i musiałam to zrobić w oborze, Ciekawe doświadczenie, teraz zauważyłam ze to nie był najlepszy wyjazd hehe ale cóż przynajmniej mam sie teraz z czego śmiać hehe
  • awatar Edi?: ahh krowi placek :d noo współczuję z tym dzyndzelkiem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
aaa właśnie i dziękuje za "powodzenia " nie myślałam ze komuś będzie sie chciało czytać mój "życiorys" tak to właśnie można określić
 

farfocel88
 
aniolczydemon
 
Zycze miłego pisania koleżance z Warszawy Pozdrawiam.
 

 
dziś zaczynam pisać swój własny osobisty blog Co w nim będzie hmmm ? Trudne pytanie, bo sama dokładnie jeszcze nie wiem. Długo zbierałam sie żeby zacząć coś pisać myślałam o pamiętniku jakieś książce ale nic nie wyszło.A dużo znajomych mówiło mi, że z mojego życia świetną książka by była. Jest co opowiadać bo dużo w życiu przeszłam a szczególnie mam do opowiedzenia śmieszne przypałowe i dla niektórych durne historie ale takie właśnie jest moje życie zawsze kolorowe i pełne śmiechu. Wielu moich znajomych wie jaka jestem i to co tu napisze jest na pewno prawda i nikt inny zapewne nie przeżył tylko wspaniałych dni na śmianiu sie i uciekaniu przed rożnymi ludźmi Moja bardzo dobra koleżanka Ania zaproponowała tytuł książki "Magda- w poszukiwaniu ideału" to jest nawiązanie do pewnego fragmentu mojego życia o którym na pewno któregoś dnia wspomnę. od czego by tu zacząć może zacznę od swojego dzieciństwa.Mam teraz 19 lat no prawie 20 bo we wrześniu dokładnie skończę.jak ten czas szybko leci. Studiuje teraz prawo. Dlaczego taki kierunek hmm?? bo strasznie dużo gadam zresztą na pewno sie skapniecie, po tym ze strasznie dużo tu napisze. Jestem blondynką mam niebiesko- zielone oczy, wymiarów nie będę pisaćUrodziłam sie i wychowywałam w warszawie a dokładnie na ochocie. Dużo czasu spędzałam na podwórku z moimi zwariowanymi koleżankami Baczkiem i Brzoza ( to sa ich przezwiska które używamy od dzieciństwa i tak jest po dzień dzisiejszy) Była tez z nami Iwona (Big cyc ) no bo naprawdę ma duże cycki i zazdroszczę jej i oczywiście tez Adam(Jakupas) to są znajomi z dzieciństwa z którymi sie wychowałam
Na dzień dzisiejszy tak wam sie przedstawię jutro zacznę opisywać swoje historie, niech świat nareszcie sie dowie